Pół dnia spędziłem na szukaniu aplikacji/ programu biblijnego. Dla Maca. Mój MacSword się wykrzaczył i pogubił moduły. Niestety nawet wśród płatnych nie znalazłem nic co by spełniało moje skromne wymagania. Z tego wszystkiego powstała jedynie lista życzeń:

kilka polskich przekładów:
warszawski, tysiąclecia, gdańska i marzenie: ekumeniczny oraz TR, 
do tego numeracja Stronga i marzenie wyjaśnione po polsku

Ot, marzenie ściętej głowy.

Powróciłem do MacSworda w wersji Eloquent. Będę szukał dalej.
Możecie w komentarzach polecać programy, które używacie? Będę testował :D

To był rok pełen trudnych wyzwań. W żadnym nie opuścił mnie Pan. Następny więc niech też będzie z wyzwaniami. Byle i te pochodziły od Boga i Jego chwaliły. Bo moim pragnieniem jest pełnić wolę Ojca.

Do wyboru, do koloru. Różne rodzaje (5 możliwości), a wszystkie pozwolą zanurzyć ci się w tekście Słowa Bożego. Podążaj za linkiem i czerp: http://darqha.blogspot.com/2008/12/roczny-plan-czytania-biblii.html

Pamiętam jak chwalono płyty CD. Dane miały być dostępne po latach. Powiedzcie to moim starym płytom. 

Postanowiłem (w przypływie genialnej myśli) zebrać w jedno miejsce wszystkie swoje notatki z rozważań Biblii. Taki uporządkowany materiał. Wiele pisałem w różnych edytorach (jeszcze w czasach Windowsa 95 i Linuksa). Sporo było zgromadzonych w programie Sword jako notatki do konkretnych wersetów.

Niestety, jak pisałem w pierwszym akapicie jest to już nie możliwe do odtworzenia. O ile z różnymi formatami bym sobie poradził (chociażby przez kopiuj-wklej) to zwyczajnie nie jestem w stanie odczytać tych płyt. Jeszcze ich nie wywaliłem, ale zrodziła się we mnie druga myśl genialna. A ponieważ rzadko się zdarza bym miał taką gonitwę genialnych pomysłów to przystąpiłem do realizacji.

Wywaliłem wszystkie dotychczasowe notatki w cyfrowy niebyt, w zapomnienie (społeczne wykluczenie?). I zaczynam kompletowanie notatek na nowo. Stworzyłem nowy katalog gdzie notki z “cichego czasu” będą podzielone według ksiąg, a nie dat. “Studiumy” tematyczne będą miały każdy swój plik.

Zdecydowałem się na Pages i iCloud. Dzięki temu dostęp będę miał z każdego swojego urządzenia. A przede wszystkim przy sobie w telefonie.

Witaj, więc wesoła przygodo.

Ekscytująca myśl: zaczynam coś na nowo. Coś co znam i kocham.

I kolejna myśl: Biblia to niesamowita księga.

Zdaje się, że wyczerpałem limit myśli genialnych na ten rok. Dobrze, ze zaraz zacznie się kolejny :)

=====

Przypomniałem sobie o papierowych notatkach. Jak je będę odnajdywał to też wylądują w koszu.

Jeśli moja pobożność/duchowość nie wskazuje na Jezusa (a na mnie albo inne rzeczy) to znaczy, że nie żyję w Duchu Świętym. Bo Duch zawsze prowadzi do Jezusa, który otwiera drzwi do Ojca.

Mija prawie rok od ostatniej aktywności na http://darqha.tumblr.com. W tak zwanym między czasie powstał i się skończył http://fotomielec.wordpress.com. Większość swojej aktywności ograniczyłem do twiitera, gdzie zapraszam (@darqha). Ale ponieważ czasem ograniczenie 140 znaków mi doskwiera, postanowiłem uruchomić się ponownie na tumblr. I czasem może coś skrobnę. Całkiem nie zobowiązująco.

365+1/365. Projekt r. 2012 zakończony. Co dalej z darqha.tumblr.com? Jeszcze nie wiem. Dzięki za bycie ze mną.

365/365. Prawie jak szturmowiec. Taka biedniejsza wersja :)

364/365.

363/365.